Teresa Neumann widziała tryumf Polski i koniec świata. Kim była niemiecka mistyczka?

Teresa Neumann widziała tryumf Polski i koniec świata. Kim była niemiecka mistyczka?

„Nie odmówię światłym i mądrym w Polsce. Najmądrzejsze i najbardziej sprawiedliwe ustawy zostaną ogłoszone po polsku” – mówiła stygmatyczka i wieszczka urodzona w Niemczech.

 

Teresa Neumann – Bun

  • Na jej rękach, nogach, głowie i boku widoczne były krwawe rany. Co tydzień, od północy w czwartek do 13:00 w piątek, jej rany otwierały się i krwawiły 
  • W ekstazach miała obserwować mękę Jezusa, przepowiadać przyszłe wydarzenia, mówić obcymi językami (w tym aramejskim), których nigdy wcześniej nie znała 
  • Pomimo cierpienia była aktywna i pełna energii w pozostałe dni tygodnia. Świadkowie twierdzą, że dzięki modlitwie Teresa leczyła dolegliwości innych ludzi. W ten sposób miała uzdrawiać chorych 
  • Do jej domu w Konnersreuth pielgrzymowały setki osób, prosząc o łaskę i wstawiennictwo. Od 1922 r. aż do śmierci w 1962 r. Teresa nie jadła nic poza codzienną Eucharystią 
  • Naukowcy nie byli przekonani, czy stygmaty Niemki były „darem” od Boga, czy wynikiem samookaleczeń. Kiedy odwiedzili ją w domu, nie mogli obserwować powstawania nowych. Watykan za to konsekwentnie milczał na temat Neumann, pozwalając ludziom wierzyć, w co chcą

Teresa Naumann zmarła 18 września 1962 r. w wyniku nagłego zatrzymania akcji serca. Została pochowana na cmentarzu w rodzinnym mieście. Wokół jej pomnika wyryte są tabliczki wotywne z wygrawerowanymi prośbami, podziękowaniami i nazwiskami darczyńców. Grób mistyczki odwiedzają pielgrzymi z całego świata. W 2004 r. prawie 40 tys. osób podpisało prośbę o jej beatyfikację. Rok później biskup Gerhard Ludwig Müller rozpoczął proces beatyfikacyjny Teresy na szczeblu diecezjalnym.

Wizje Teresy Neumann

„Przez wiele lat Bóg dawał mi wizje przyszłości i do tej pory wszystko działało. Jednak milczałam, nie mówiąc nic nikomu poza spowiednikiem, dopóki nie otrzymałam wyraźnego rozkazu pisania. Dwa dni przed 15 października 1948 r. ukazał mi się prorok Eliasz wraz ze św. Teresą od Dzieciątka Jezus i św. Jana od Krzyża. Ci święci są patronami i opiekunami Zakonu Karmelitów” – mówiła w 1948 r.